Blog > Komentarze do wpisu

To, co namacalne … (o demaskowaniu astrala)

Istnieje tylko to – co namacalne, co jesteśmy w stanie dotknąć, zobaczyć, zrozumieć, usłyszeć. Wszystko inne jest wytworem naszej wyobraźni, historią wymyśloną przez umysł pożądający coraz to nowszych wrażeń, pożywki dla emocji, treści dla wypełnienia wewnętrznej pustki.

Skąd takie przemyślenia?

Zawsze ciekawiło mnie, z ilu światów składa się nasza rzeczywistość? Czy istnieją duchy, szatan, diabły, czy możliwe są opętania?

Zastanawiałam się nad tym, co to jest astral? Jaką ma pojemność i co w sobie zawiera?

Odpowiedź brzmi – astral to wszelkie wytwory naszego umysłu, nasze marzenia, emocje, nasze sny (także te na jawie), nasze wierzenia (dotyczące Boga, bogów, świata, duchów, wszelkich bytów i nie-bytów), nasze myśli i wyobrażenia – dotyczące świata materialnego.

Każdy człowiek ma swój własny, prywatny świat astralny, który zależy jedynie od siły jego wyobraźni oraz od wiary w teorie i przekazy kreowane przez innych ludzi, systemy polityczne, religijne, duchowe, naukowe, itp. Zawiera się w nim wszystko w co wierzymy, wszystko – co uważamy za prawdziwe. Astral wymiar obejmuje również to, czego sobie nie uświadamiamy, wszelkie projekcje lękowe, istniejące od wieków archetypy, legendy i podania, symbole, przekazywane od pokoleń postawy i przekonania. Każda społeczność ma swój własny mistyczny wymiar, złożony z myślokształtów.

Odrębne światy astralne, często niezwykle rozbudowane i barwne kreują pisarze, artyści plastycy, poeci. Czy zdarzyło wam się, patrząc na obraz namalowany na płótnie, przedstawiający jakiś wycinek rzeczywistości, zastanawiać się nad tym, co jest dalej, poza ramami wyznaczonymi przez perspektywę? Mnie tak. Zabawne jest to, że dokończenie, przedłużenie takiego wycinka świata przedstawionego przez dzieło sztuki u każdego człowieka wygląda inaczej i zależy od właściwości jego prywatnego świata astralnego.

Zdarzyło mi się, nie raz i nie dwa, przekonywać dziecko, że zza łóżka w nocnych ciemnościach na pewno nie wyskoczy żaden kościotrup. Czy jednak … aby na pewno?

Szczególną moc w kreowaniu światów astralnych mają strach i lęk. To, co nieuświadomione, co pokrywa cień, czego nie jesteśmy pewni, co powoduje obawę, wywołuje poczucie winy, odpowiedzialności czy obowiązku – jest najsilniejsze. Te rzeczy kreują najcięższe, najtrudniejsze światy astralne. Stąd dla dziecka taki kościotrup, wyskakujący zza łóżka jest jak najbardziej prawdziwy i realny. Dziecko jest w stanie takiego kościotrupa zobaczyć i wybudzić się w nocy z krzykiem.

Ciekawą rzeczą jest OOBE, będące ponoć furtką do świata myślokształtów. Dla mnie – to niezwykle sugestywna kreacja umysłu w momencie, gdy ciało śpi, a świadomość ulega przebudzeniu. Z powodu paraliżu przysennego człowiek nie jest w stanie się poruszyć, a to może powodować strach. Doświadczenie dość niezwykłe, szczególnie wtedy, gdy pół-jawa miesza się ze snem. Świadomość zasypia w trakcie, a potem mamy serię przebudzeń w tak zwanym „nadal śnie”.

Gdzieś w głębi duszy tęsknimy do takich magicznych, dziwnych, odrealnionych światów, choć tak naprawdę wolelibyśmy panować nad własnymi doznaniami i mieć pełną kontrolę nad tym, co nam się przydarza. Dlatego najzdrowszym podejściem jest (wg mnie) przyjęcie, że istnieje tylko to, czego jesteśmy w stanie doświadczyć, zobaczyć czy dotknąć, będąc jednocześnie w stanie równowagi umysłowej i psychicznej. Tylko pełna świadomość siebie i swoich uwarunkowań potrafi rozproszyć mrok.



czwartek, 13 listopada 2014, messa-lina

Polecane wpisy

Komentarze
2014/11/21 23:39:31
:) fajne
kniga tyż sie dobrze zapowiada
;)
-
2014/12/27 18:52:33
Od astrala wolę trzymać się z daleka ... ;)
stat4u